Jak szybko czytasz?

Przeciętny człowiek czyta ok 200 słów na minutę. Zaraz sprawdzimy, jak szybko Ty czytasz. Poniżej masz nieco nudny tekst do przeczytania.

Kliknij przycisk START i zacznij czytać tekst. Nie spiesz się, czytaj w normalnym tempie. Gdy skończysz czytać, na dole będzie przycisk STOP. Wciśnij go a zobaczysz swój wynik prędkości czytania.







Byłam dzisiaj w szkole. Zazwyczaj chodzę pieszo, ale dziś pogoda była kiepska. Padało i wiał silny wiatr, więc pojechałam tramwajem. Czekałam na przystanku 10 minut i wsiadłam do zatłoczonego tramwaju. Na szczęście droga trwała tylko kilka minut i po chwili mogłam wysiąść na przystanku.

Po drodze z przystanku do szkoły spotkałam przyjaciółkę Magdę. Porozmawiałyśmy o ostatnim odcinku naszego ulubionego serialu. Wczoraj był ostatni odcinek sezonu. Obie byłyśmy bardzo zaskoczone zakończeniem i nie mogłyśmy się doczekać ciągu dalszego.

Kiedy dotarłyśmy do szkoły, akurat zadzwonił dzwonek. Na szczęście lekcje matematyki odbywały się w klasie numer 3, która jest bardzo blisko wejścia. Dzięki temu się nie spóźniłyśmy.

Zajęłyśmy miejsca w ławkach i czekałyśmy na nauczyciela. Wszedł do sali. Był cały przemoczony. Na dworze pogoda była naprawdę paskudna. Widać było, że nauczyciel jest w fatalnym nastroju. Faktycznie tak było. Kiedy tylko zdjął kurtkę, kazał wyjąć nam kartki i ogłosił kartkówkę.

Podyktował zadanie do rozwiązania. Byłam przekonana, że podobne zadanie rozwiązywaliśmy tydzień wcześniej. Dyskretnie zajrzałam do zeszytu. Przynajmniej tak sądziłam. Niestety, nauczyciel zauważył, że ściągam i zabrał moją kartkę. Wpisał jedynkę do dziennika.

Po lekcji matematyki czekała nas biologia. Bardzo lubię biologię, jestem świetna w botanice i rozpoznawaniu roślin. Na dzisiejszą lekcję mieliśmy przynieść zielnik. Chętnie zaprezentowałam swój. Był bardzo gruby, zebrałam prawie dwieście rodzajów liści.

Nauczycielka była pod wrażeniem i uznała, że mój zielnik jest najlepszym zielnikiem w całej klasie. Dostałam szóstkę. Byłam bardzo zadowolona i na chwilę zapomniałam o tej nieszczęsnej jedynce z matematyki. Nie trzeba być dobrym we wszystkim, prawda?

Kolejny był W-F. Nie znoszę wychowania fizycznego. Fatalnie biegam, śmiesznie wyglądam, kiedy gram w koszykówkę, a zasad siatkówki nie zrozumiem chyba nigdy. Na szczęście na dzisiejszych zajęciach ćwiczyliśmy skok w dal. To jedyne ćwiczenie, które mi wychodzi. Skoczyłam prawie pięć metrów i byłam z siebie naprawdę dumna.

Potem przyszedł czas na obiad. Poszłam z Magdą do stołówki. Obiad był smaczny. Zjadłyśmy zupę pomidorową z makaronem, zabieloną śmietaną, ziemniaki z koperkiem, kotlet schabowy i kiszone ogórki. Popiłyśmy kompotem śliwkowym, a na deser zjadłyśmy budyń waniliowy z malinami.

Po skończonym obiedzie poszłyśmy na lekcje muzyki. Magda pięknie śpiewa, dlatego uwielbia muzykę. Ja niestety fałszuję. Znacznie bardziej wolę plastykę. Malowanie mnie relaksuje. Niestety, dzisiaj plastyki nie było w planie.

Kolejną lekcją była historia. Nauczyciel opowiadał nam o życiu w starożytnej Grecji. Rozmawialiśmy o greckich mitach, strojach i architekturze. To bardzo ciekawy temat, dlatego zajęcia minęły szybko. Na szczęście była to ostatnia lekcja i mogłyśmy pójść do domu.

Pogoda się poprawiła, wyszło słońce, a wiatr nie wiał już tak mocno. Postanowiłyśmy pójść na spacer. Wybrałyśmy trasę przez park. Szłyśmy powoli, rozmawiałyśmy o minionym dniu i zastanawiałyśmy się, czy jutro też czeka nas niezapowiedziana kartkówka.

Kiedy wróciłam do domu, pomogłam w sprzątaniu mamie i pobawiłam się z moim bratem. Ma tylko pięć lat i jest uroczym przedszkolakiem. Układaliśmy puzzle. Później wrócił tata i razem usiedliśmy przy stole, żeby zjeść kolację. Mama zrobiła przepyszną zapiekankę i sałatkę.

Po kolacji wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Byłam bardzo zmęczona. Przeczytałam kilka stron książki, ale była nudna, więc zasnęłam.





Czytasz z prędkością słów na minutę

Chcesz czytać szybciej? Kliknij poniżej:
3 sposoby, jak czytać szybciej